Miała być cudowna notka. Zaraz po dzisiejszym wyjściu do kina (kij że z klasą która w 90% robi bydło) na film "Lincoln", który w sumie był jednym wielkim dialogiem.... Czułem taką wenę, taką ochotę pisania....
teraz kiedy myślę o pisaniu czegokolwiek.... ogarnia mnie frustracja, totalna pustka w głowie... chcę płakać... ze złości na siebie i tę pustkę... nie wiem czy to wina zmeczenia czy tego ze kompletnie nic ciekawego się u mnie nie dzieje..... nie wiem... ale wiem że to mnie wyniszcza ostatnio....
może ferie cokolwiek uratują...
Marta, Nikol i Martyna.... piszę to dzisiaj głównie ze względu na was i na to że pytałyscie się o notki co oznacza że ten Shit czytacie... dzieuję wam za to :*
Podoba mi się faza która mnie przy tym łapie :) Alexisonfire
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń1. Przepraszam za usunięcie komentarza:
Usuń"A o mnie nawet kurwo nie wspomniałeś !"
Pomyłka przycisków ;_;
2. Nie nalegałeś żebym coś pisał więc nie widziałem powodu xDD
3. Ty też to czytasz?? o___O