piątek, 19 maja 2017

tilt part 2

jest.... lepiej? I guess... Chyba będzie trzeba przywrócić wewnętrznego stoika ale w wersji 2.0, z możliwością włącz/wyłącz. Wygodne by to było, nie? Przynajmniej dzisiaj zdążyłem zamienić ze 3 zdania zanim zniknęła.
Zbieram się do spania, jutro praca.

https://www.youtube.com/watch?v=VRMXESPgos8

https://www.youtube.com/watch?v=LrjMZ7rpNHg
[edit]
bym zapomniał o tym:
https://www.youtube.com/watch?v=Po6_-fxJDRc

czwartek, 11 maja 2017

tilt

była dzisiaj zajebista pogoda. Słońce, ciepło, wiosna w pełni...
a ja miałem tak niedojebany dzień i tak tiltujący wieczór że to jest magia. jutro kolejna porcja gówniaków do przeszkolenia. Zabije któregoś jak matke kocham :)
swoją droga znalazłem taki prawdziwy obrazek, nie ma związku z dzisiejszym dniem ale jest tak komicznie prawdziwy

branoc


wtorek, 2 maja 2017

!!!

Jestem tak podjarany i szczęśliwy że to się w głowie nie mieści. Spędziłem dzisiaj jeden z lepszych i bardziej relaksujących dni w cudownym towarzystwie *_*
moje marzenia powoli się spełniają na nowo :3

Dobranoc ludzie :D

Piosenka z w sumie fajnym tekstem

poniedziałek, 1 maja 2017

#poznań #rozkminy_ponadludzkie

Yey, byłem na zlocie fanów fantastyki który zwą Pyrkonem. Spędziłem 3 dni i 2 noce w Poznaniu,  w sumie  całkiem duzo się nachodziłem, zrobiłem od cholery materiału filmowego, który będę składał  przez kolejny miesiąc < _ >
Poza tym poznałem grupę zajebistych i grupę trochę mniej zajebistych ludzi. Jestem zadowolony wewnętrznie bo udało mi się wyjść dwukrotnie ze swojej strefy komfortu i nie odcięło mi od razu ręki...
Czy było warto zainwestować czas i pieniądze? Tak. Czy za rok tam  pojadę? Jeszcze nie wiem.

Miałem dzisiaj taką rozkminę nad tematem "nic nie dzieje się przypadkiem"... Ta rozkmina i ten tekst wraca do mnie na tyle często, że postanowiłem sklecić kilka zdań o tym, może wtedy da mi to spokój.

Przykładowa sytuacja z mojego życia:
Spóźniam się na busa, który właściwie przyjeżdża minutę przed czasem, postanawiam poczekać na przystanku na następnego który jest 7 minut później. Po 5ciu minutach podjeżdża samochód z którego wysiada znajoma ze szkoły i pyta mnie o drogę bo się zgubiła. Pomagam jej i w momencie kiedy ona odjeżdża - pojawia się mój autobus.


Wniosek - Nie zdążyłem na wcześniejszy autobus żeby mieć możliwość pomocy komuś.
Dalsze przemyślenia - dużo małych, pozornie nieznaczących decyzji potrafi mi pomóc, albo sprawia że ja mogę komuś pomóc.
Często mam wrażenie że podejmując jedną z nich, na przykład - do punktu B prowadzą dwie drogi, akurat idę tą, a nie inną bo tak mi kaze wewnętrzny doradca. Później chodzi za mną wrażenie że gdybym poszedł drugą to mógłbym wpaść na jakieś niebezpieczeństwo albo utrudnienie które właśnie ominąłem wybierając drogę którą wybrałem... Przykłady się mnożą, a mnie oczy bolą zbyt bardzo żeby  teraz je tu wszystkie opisywać.
Chociaż może jeszcze jeden: uczucie że dobrze zrobiłem odpuszczając jakąś dyskusję/sytuację/znajomość. Wewnętrzny doradca potrafi mnie pochwalić za podjętą decyzję ale potrafi mnie też powstrzymać. Na przykład - ten człowiek robi ci źle, odpuść. Albo - nie masz prawa odpuścić bo stracisz kogoś bardzo cennego.
To jest dobre. Niektórzy mogą to nazwać sumieniem, albo "intuicją" albo czymkolwiek innnym. Dla mnie to po prostu moja droga życia.
Dobrej nocy ludzie ^^