Dzisiaj może monoklimatycznie (z pewnymi wyjątkami) ale od kiedy zacząłem tworzyć playlistę (miesiąc temu? więcej?) to trochę mi się że tak powiem ujednoliciło to czego obecnie słucham... w sumie 2 zespoły na zmianę z niewielkimi dodatkami czegoś innego. Enjoy :)
- Rolling In The Deep [acapella cover] - Zaczynamy lekko i spokojnie. Dobra wersja znanego utworu.
- Cinema + Disparate Youth czyli genialny mix, zrobiony od zera przez jednego człowieka.
- Trylogia Periphery - trzy utwory połączone muzycznie i tekstowo. Good shit
- Nocturne pierwszy z kawałków TesseracT, który pozwolił mi się zakochać w tym zespol
- Captain on - metrum 13/8, popierniczone to... fajne.
- Have a blast - Rozpierdziel na początku, ale ten motyw od 2.20 *__*
- April (datt bass) - TesseracT'u ciąg dalszy...
- Origin - ostatni z sześcioutworowej składanki. Tesseract płyta "One".
----------------------------------------------------------------------------------------------Dzisiaj to w sumie na tyle, nie chce mi się szukać więcej. Może następną razą.Jutro rajd integracyjny, będą jajca.Trzymajcie się :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz