Siemka
Siedzę
Piszę kolejnego dziwnego posta w dziwnej formie.
Oglądam śmieszne filmiki (najlepsza kolekcja do tej pory xDDD)
żeby nie myśleć za dużo o problemach dnia codziennego.
odbija mi się jeszcze zajebistymi mielonymi z obiadu... dawno sie tak nie najadłem <3
za chwile położę się spać.... potem wstane, przeproszę Angel że zaspałem znowu i będę sobie żył dalej....
Plan na piździernik. Znaleźć pracę, odrobić wszystkie mentalne długi i przysługi (heh) i dobrze sie przy tym bawić. Znormalizować sobie zegar biologiczny, nie zwariować i nikogo nei zabić... to chyba dobry plan, nie?
Strzelcie mnie w łeb, zanim znowu zacznę marudzić na życie. Mało osob ma tyle szczęścia co ja, a zamiast z niego korzystać i nieść dobro Całemu Światu, to ja ten świat niecelowo nieraz pogrążąm.... ide spać. amen
niedziela, 2 października 2016
sobota, 1 października 2016
almost forgot
zapomniałbym. nie jestem studentem. może za rok będę. teraz jestem nieudacznikiem życiowym który obciąża ludzi dookoła. Rodzinę finansowo, innych psychicznie. i nawet jak próbuje zadośćuczynić to najczęściej wychodzi na odwrót bo nie potrafię zamknąć mordy i mówię za dużo. jebany pragmatyzm. jak ktoś bedzie wiedział że można usunąć część mózgu za to odpowiedzialną to dajcie znać. wszystkim to zycie ułatwi.
https://www.youtube.com/watch?v=EB7-99fLs2k zawsze bawi
https://www.youtube.com/watch?v=EB7-99fLs2k zawsze bawi
oh well, notka
żyję. podobno. Nocka online z Pooshem... powinienem wrzucić do uploadu jakieś odcinki, bo po to je w sumie renderowałem na wyjeździe. Ale nie mam weny. nie wiem, jestem chory, mam katar.... zastanawiam sie ostatnio czy ma sesns tutaj jeszcze cokolwiek pisac.... strach o niektórych rzeczach mówić, bo nie mogą wyjść na zewnątrz... także jestem uwiązany sam ze sobą. i tyle.... meh, mam napad bezsilności... niech ten brudas wróci już z tego spaceru z psem... zwartiuuujee
czasami ma się ochotę zabić kogoś. a potem tak myślisz - zabije podczłowieka a pójde siedzieć jak za dobrą osobę... cóż...
czasami ma się ochotę zabić kogoś. a potem tak myślisz - zabije podczłowieka a pójde siedzieć jak za dobrą osobę... cóż...
czwartek, 15 września 2016
Chciałem..
Wrzucić tylko fragment. Ale dotarlo do mnie ze prawie całość ma jeszcze więcej sensu.
"(...) I was lost,
Until I found myself inside of you
My friend, my love, my life,
My... truth be told I would,
Set my whole world on fire
Just to watch it burn in your eyes
Meet my dedication, inspiration
It may be smothering you
But you know it's the truth
Set my world on fire
It caught spark in your eyes
And now I could never see myself with no other baby
I've had you so many times
But you know I could never get enough of your love
I could never get enough
I could never get enough of your love
Meet my dedication, inspiration
It may be smothering you
But you know it's the truth
I'm still here
This is faithfulness at its finest
Shh
I'm still here
This is faithfulness at its finest
I'm still here
This is faithfulness"
Ty wiesz, że to do Ciebie. Nie muszę nic więcej mówić. I to jest piękne
"(...) I was lost,
Until I found myself inside of you
My friend, my love, my life,
My... truth be told I would,
Set my whole world on fire
Just to watch it burn in your eyes
Meet my dedication, inspiration
It may be smothering you
But you know it's the truth
Set my world on fire
It caught spark in your eyes
And now I could never see myself with no other baby
I've had you so many times
But you know I could never get enough of your love
I could never get enough
I could never get enough of your love
Meet my dedication, inspiration
It may be smothering you
But you know it's the truth
I'm still here
This is faithfulness at its finest
Shh
I'm still here
This is faithfulness at its finest
I'm still here
This is faithfulness"
Ty wiesz, że to do Ciebie. Nie muszę nic więcej mówić. I to jest piękne
środa, 14 września 2016
Jestem...
...zły, smutny, chory i stęskniony. Dawno nie mialem tak beznadziejnego dnia jak dzisiaj.
Dlaczego zawsze jak cos się uda to następny dzień musi sie zjebać? Albo gorzej....? Niech to sie wreszcie skończy. Chce do domu. Chce do Angel...
Dlaczego zawsze jak cos się uda to następny dzień musi sie zjebać? Albo gorzej....? Niech to sie wreszcie skończy. Chce do domu. Chce do Angel...
sobota, 10 września 2016
środa, 7 września 2016
Halp
Life lag, brain lag. Chce do Angel. Boje się. Zawsze jak jestem poza domem i poza "zasięgiem" to cos się dzieje złego. Zmiany zmiany. Ale czy na lepsze? Potrzebuje. Wiesz czego potrzebuje. Przyjdź. Przyjdź znów w nocy i przynies ukojenie mojej psychice
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)