czwartek, 15 września 2016

Chciałem..

Wrzucić tylko fragment. Ale dotarlo do mnie ze prawie całość ma jeszcze więcej sensu.


"(...) I was lost,
Until I found myself inside of you

My friend, my love, my life,
My... truth be told I would,
Set my whole world on fire
Just to watch it burn in your eyes


Meet my dedication, inspiration
It may be smothering you
But you know it's the truth

Set my world on fire
It caught spark in your eyes
And now I could never see myself with no other baby
I've had you so many times
But you know I could never get enough of your love

I could never get enough
I could never get enough of your love


Meet my dedication, inspiration
It may be smothering you
But you know it's the truth

I'm still here
This is faithfulness at its finest

Shh

I'm still here
This is faithfulness at its finest
I'm still here
This is faithfulness"

Ty wiesz, że to do Ciebie. Nie muszę nic więcej mówić. I to jest piękne

środa, 14 września 2016

Jestem...

...zły, smutny, chory i stęskniony. Dawno nie mialem tak beznadziejnego dnia jak dzisiaj.
Dlaczego zawsze jak cos się uda to następny dzień musi sie zjebać? Albo gorzej....? Niech to sie wreszcie skończy. Chce do domu. Chce do Angel...

sobota, 10 września 2016

środa, 7 września 2016

Halp

Life lag, brain lag. Chce do Angel. Boje się. Zawsze jak jestem poza domem i poza "zasięgiem" to cos się dzieje złego. Zmiany zmiany. Ale czy na lepsze? Potrzebuje. Wiesz czego potrzebuje. Przyjdź. Przyjdź znów w nocy i przynies ukojenie mojej psychice

sobota, 27 sierpnia 2016

Kuuuuurwaaaaaaaaaaa

Dlaczego zawsze jak uda mi sie resztkami sił fizycznych i silnej woli uratować sytuacje, to za każdym razem musi pojawić sie jakiś tępy CHUJ i wszystko zjebac!?!! Dlaczego!!!????? Kurwaaaaaaaa!!!!! Mam dość, jestem bezsilny. Zabijcie mnie. Bezpieczniki mi wypadly, a właściwie wystrzeliły w każdym możliwym kierunku n

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Już dawno

nie bylem tak wkurwiony. I tak bliski płaczu jednocześnie. I to przez sytuacje która teoretycznie mnie nie dotyczy. Jakimi skurwysynami potrafią byc faceci to dla mnie jest niepojęte. Wstyd mi kurwa jego mać za moja własna płeć.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Godzina 3;45

Angel pewnie mnie zabije, że znowu wstanę późno... Ale nie grałem nawet w nocy... Siedziałem i uczyłem się tego cholernego tricku .... z efektem takim że prawie zniszczyłem w złości nową talię kart....
ale zobaczyłem jeszcze sobie TO: LINK
TO jest piękne. Obie sztuczki zostawiły mnie ze szczęką w podłodze, chociaż pierwsza jest mi bliższa ze względu na wykorzystanie kart ;p

Teraz idę spać. Dobranoc ludzie..

JESTEM SZCZĘŚLIWY. Dożyłem dnia kiedy mogę to powiedzieć z czystym sumieniem