czwartek, 10 października 2013

Wpis #78

Siemka...
Dzisiaj rzuciłem jednego szybkiego posta w  ciągu dnia, bo po prostu czułem taką potrzebę. Foto:

 Taki... Pozytywny kopniak energii...


A to co się działo później.... To był czysty spontan i #jolosłeg >_<
Szybki skok do kwiaciarni, potem pod szkołę.... Przeczekanie do końca lekcji.... Telefon:
"-Hejka, uwierzyłabyś jakbym ci powiedział że jestem w pobliżu?
-Gdzie ? Gdzie?!
-Cofnij się kawałek."
W życiu nie widziałem Małej tak bardzo szczęśliwej.... Wszystkie wątpliwości krążące mi wcześniej po głowie (ośmieszę się... zareaguje jakoś dziwnie.. będzie niezręczna sytuacja..) zniknęły w ciągu jednej chwili. Warto było. Po prostu.... Chociaż pewnie nigdy nie dam jej tyle szczęścia co zdjęcie z Rogucem w niedziele ;P
Ale cóż... Kurde ostatnio nie wiem o czym pisać, bo na dobrą sprawę ostatnio moje myśli kręcą się ciągle wokół tego samego, a pewnie jak sobie poczytam własne wpisy za miesiąc to po prostu będzie to radosne rzyganie tęczą na lewo i prawo :D Ale mam wrażenie, że też chyba mogę być w końcu raz szczęśliwy? :D
Najwyżej mi powiedzą, że się powtarzam <__> Nobody gives a fuck.
Kończą mi się nawet pomysły na tytuł posta :x
Przynajmniej mam fajną tapetę ^_^


Tak sobie teraz siedzę i myślę..... W internecie jest wszystko względnie łatwo dostępne... Może aż za bardzo... Ale w końcu ... Tyle ludzi nie dałoby rady w dzisiejszych czasach żyć bez tego jakże cennego źródła Taka drobna przebitka mózgowa.

Siedzę sam. Wszyscy praktycznie poszli. Bo szkoła. Mamo, jakie ja mam szczęście, że jeszcze zwolnienie lekarskie... Kuźwa ale nadrabiania będzie :x. Małej też nie ma... Czuję się samotny.... Teraz, tutaj... Minęła północ. Wiem, że mam przyjaciół, SharQ, który zawsze uratuje mi dupę w ciężkiej sytuacji, kochającą rodzinę... Mam Małą, która... Jest najcudowniejszą w swojej wredocie osobą, którą znam. I jeszcze wielu innych. Ale  w tym momencie jestem sam. Ostatnia osoba z którą mogłem popisać też właśnie poszła. Nie ma nikogo poza mną, muzyką i nocą...




Lubię noc. Mózg działa u mnie wtedy w nieco inny sposób.... Myślę o innych rzeczach... Relaksuję się w inny sposób... Nie wszystko jest takie skomplikowane... Zaczynam marzyć.. Że pewnego pięknego dnia, Ona przyjdzie do mnie i powie że chciałaby spędzić ze mną resztę życia... (tak, kuźwa, wiem, że mam dopiero 16 lat. I CO?) Że będę mógł okazać jej, ''myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem'' ;) jak bardzo mi na niej zależy. Jak bardzo chcę jej wynagrodzić wszystkich tych, z którymi nie była szczęśliwa....
Ale potem przychodzi ranek... I nawet zwykły pomysł, żeby przyjść z kwiatkiem odebrać ją ze szkoły wydaje się samobójstwem.
Ale póki co cieszę się nocą.... Znaczy.... hmmm... cieszę.... tak, teraz jak o tym pomyślę... smutek zgromadzony z chwilowej samotności znika powoli... (dayyuuuum, zmieniam się jak kobieta w ciąży). Nie mam pomysłu co zrobić.... Posłucham pewnie jeszcze trochę dobrej playlisty... Chwyciła mnie faza na R&B. ... I pójdę spać.... Jutro trochę do zrobienia jest, zacznę chyba zasiadać do zeszytów...albo i nie... Nie będzie mi się pewnie chciało... kurka przynajmniej się wyśpię....

I znowu kółko myślowe... Ey, ja serio potrzebuję kogoś kto mnie ogarnie, kto się mną zaopiekuje, bo niedługo głowy będę szukał pod lodówką (1.5cm prześwitu). Mała, będziesz miała co robić xD

Północ... Nie... Kwadrans po... Przed chwilą jeszcze była równa.... Kręci mi się w głowie... Ale u mnie taki stan z reguły oznacza dobre sny........
Ostatnio śnią mi się popieprzone rzeczy... Meheheheh... Verblu świruje... Cóż xD
Przyjdź,  przytul, zostań....
Amen.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mówiłem, że u mnie nie ma 3 częściowej budowy, prawda? To teraz masz przykład, kochanie <3

tyle radości

moja blacha przyszła!! :D
jestem tak mega szczęśliwy ^_^

środa, 9 października 2013

Luźny wieczór [wpis łączony]

[Część z 3.10]
Tak sobie siedzę, słucham "Radio zet chilli" (ten szok, kiedy odpaliłem stację po 2 miesiącach i z normalnej nazwy [Chillizet Katowice] zmieniła się na jakąś w stylu Yody xd)... I myślę nad przyszłymi dniami.... Oraz tym co było... Jakiś czas temu przejrzałem pobieżnie swoje wpisy od początku tego bloga... I znowu było "dayyyuum, ja to umiałem napisać w ten sposób?!"... Eh wspomnienia :D
Moja obecna sytuacja bardzo mi pasuje. Na dobrą sprawę nie mam na co narzekać, póki co nawet w szkole mi się układa :D
Teraz zaczynam odkładać i inwestować na poważnie w perkę. Najpierw wymiana naciągów w obecnym sprzęcie.... Może kupię sprężyny do werbla... Ale kurde 9 dych za druty do puszki? o.O
Czekam aż znajomy w końcu wyśle mi te podwójną stopke... Oj będzie rzeźnia xd
Jadę w sobotę do Szefa, żeby mi pomógł ze strojeniem ;_; O ile będę w stanie podnieść się z łóżka... Czuję, że coś mnie zaczyna łapać :x
Cóź.... :/

[9.10]
 IIii w tamtym miejscu musiałem przerwać pisanie ze względu na zasoby kompa, który miał zająć się czymś innym. Potem autentycznie zapomniałem go dokończyć. Potem znalazlem i nie miałem weny.... Chciałem poczekać, myślałem że jak mnie natchnie coś to napiszę..
Ale wyszło na to że piszę wcześniej. Bo tak. Bo Ona ładnie poprosiła ;_; A ja nie umiem odmówić. Jeszcze sie nie nauczyłem xD

Przez ostatnie dni praktycznie nic się nie działo...

Dom... na chorobowym. Dzisiaj przez 3 godziny tasowałem karty oglądając filmiki o akcentach czarnych ludzi w UK i USA... Potem długo długo nic, GTA V, troche jaj na skajpie... I potem.... Potem nastąpił moment załamania dnia dzisiejszego.... Jej wpis, którego nie zacytuje. Od momentu, w którym go zobaczyłem, do momentu jej powrotu do domu i sprostowania moich poglądów (och, my, ludzie, tak bardzo lubimy się mylić tudzież nadinterpretować...) mialem serce na łańcuszku na szyi, gotowe w każdej chwili spaść i zgubić się wśród bałaganu.
Teraz siedzę, patrzę na Jej zdjęcie... I cieszę się że ją poznałem. Tak po prostu.

Szczerze to nie wiem o czym jeszcze pisać, nie mam dużo w głowie nawet... Pustki wręcz, powiedziałbym

Narazie ludzie

Passenger

 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Kocham Cię, Mała.... Tak bardzo <3

wtorek, 1 października 2013

Tak bardzo pozytywny nieogar

Miliard myśli w głowie....:


                                   .................niewyspanie.............

...............chcę skakać.................


                                                                              .................szczęście........................


...............uczucie.............................



.................................euforia.......................


                      ...........................Lenny Kravitz <- Bro dafuq are you doing here?......................



............AISEC.............



                       .........................band...................


                                                                      ...........perka..............


                                       ...............spać...............



                                                                                        przytulić się do Niej ._.


                    .........popłakałem się ;_;...........


                                                                                                .......................szczęście...........


                                         CYCKI......... nie jednak to się nie liczy tak bardzo...


poniedziałek, 30 września 2013

Checkpoint reached!

Siemaaa! :D

Mamo, ale dzisiaj załapałem dobry humor....
Najpierw AISEC z bardzo przyjaznymi studentami z Rumunii i Albani, potem najbardziej epicki prezent na dzień chłopaka. Cycek antystresowy. Na historii xD Mina nauczyciela - bezcenna. Później beka na matmie..
Dwie godziny derpienia w oczekiwaniu na ważną rozmowę....

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wiecie co? Jest osoba, dzięki której przejrzałem na oczy.... I ta osoba zrobiła mi dzisiaj najpiękniejszy prezent na dzień chłopaka na świecie.... Naprawdę.... Ehh, może tym razem moja myśl "o k*wa zakochałem się..." nie zaprowadzi mnie w ślepy zaułek... Oby.... Jestem idiotą xd Ale ona.... Ona jest inna.... -Ruda była fajna... Ale od początku ze mną grała. Ciągle się  z nią przyjaźnie i nie widzę powodu by to zmieniać....-  Ale ONA.... Daje mi poczucie bezpieczeństwa, ufam jej bezgranicznie. Jest chyba jedyną osobą przy której mam niemal pewność, że nigdy mnie nie skrzywdzi. Przekonam się pewnie niedługo. Pierwszy raz kiedy słyszę "kocham cię" to nie myślę sobie "taaa, jasne"....

I'm Happy Today <3


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ey zgubiłem się... Chciałem przed chwilą coś napisać, ale wyleciało mi z głowy, bo program, który Młoda ogląda w pokoju drze się niemiłosiernie x_x
Może kiedyś mi się przypomni.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 Przeżyłem pierwszy miesiąc szkoły z nie najgorszymi wynikami. Jest nieźle

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzisiejszy wpis bez ładu i składu, ale to raczej norma.
Narazie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Matt's GROOVE

wtorek, 17 września 2013

Playlista :)

Wreszcie, oto chciało mi się zasiąść i to skończyć.

Dzisiaj może monoklimatycznie (z pewnymi wyjątkami) ale od kiedy zacząłem tworzyć playlistę (miesiąc temu? więcej?) to trochę mi się że tak powiem ujednoliciło to czego obecnie słucham...  w sumie 2 zespoły na zmianę z niewielkimi dodatkami czegoś innego. Enjoy :)

  1. Rolling In The Deep [acapella cover] - Zaczynamy lekko i spokojnie. Dobra wersja znanego utworu. 
  2. Cinema + Disparate Youth czyli genialny mix, zrobiony od zera przez jednego człowieka.
  3. Trylogia  Periphery - trzy utwory połączone muzycznie i tekstowo. Good shit 
  4. Nocturne pierwszy z kawałków TesseracT, który pozwolił mi się zakochać w tym zespol  
  5. Captain on - metrum 13/8, popierniczone to... fajne.  
  6. Have a blast - Rozpierdziel na początku, ale ten motyw od 2.20 *__* 
  7. April (datt bass) - TesseracT'u ciąg dalszy...
  8. Origin - ostatni z sześcioutworowej składanki. Tesseract płyta "One".

    ----------------------------------------------------------------------------------------------
    Dzisiaj to w sumie na tyle, nie chce mi się szukać więcej. Może następną razą.
    Jutro rajd integracyjny, będą jajca. 
    Trzymajcie się :)

środa, 11 września 2013

Quicksave #5

Sup.
Wieem, dawno mnie nie było (zdziwiłem się, że ktokolwiek to zauważył - a jednak)
Muszę przysiąść i w tym tygodniu zrobić sobie obiecaną playliste.
Dzisiaj mało czasu więc się streszczam:
NOWA SZKOŁA! WOW
NOWI LUDZIE! WOW
FAJNI LUDZIE! WOW WOW
CYCKI! WOW (3 facetów w 21 osobowej klasie)
MAŁO ZADAŃ! WOW
DOSTAŁEM SIĘ DO WIĘKSZEGO ZESPOŁU! WOW !
KAWECKA MA DZIEWCZYNE! WO....... Czekaj, co?! Ch*j z tym.
W takim razie ja teraz mam to wszystko gdzieś i też idę pobalować. Potem się zobaczy...
INWESTUJĘ W PODWÓJNĄ STOPĘ ZA PÓŁ DARMO! WOW
JESZCZE WIĘCEJ CYCKÓW! WOW
TYDZIEŃ KOTA! WOW (przebieranki xd)
OGARNIAM PERIPHERY! WOW
I TAK PIESEŁ MNIE WK****A! WOW
I think it's all for today....
_____________________________________________________________________________________

Nigdy nie rzucaj na wiatr "Kocham Cię"
Jeśli nie potrafisz się tego trzymać.

Origin
MIRROR'S EDGE NA ŻYWO!!