[Część z 3.10]
Tak sobie siedzę, słucham "Radio zet chilli" (ten szok, kiedy odpaliłem stację po 2 miesiącach i z normalnej nazwy [Chillizet Katowice] zmieniła się na jakąś w stylu Yody xd)... I myślę nad przyszłymi dniami.... Oraz tym co było... Jakiś czas temu przejrzałem pobieżnie swoje wpisy od początku tego bloga... I znowu było "dayyyuum, ja to umiałem napisać w ten sposób?!"... Eh wspomnienia :D
Moja obecna sytuacja bardzo mi pasuje. Na dobrą sprawę nie mam na co narzekać, póki co nawet w szkole mi się układa :D
Teraz zaczynam odkładać i inwestować na poważnie w perkę. Najpierw wymiana naciągów w obecnym sprzęcie.... Może kupię sprężyny do werbla... Ale kurde 9 dych za druty do puszki? o.O
Czekam aż znajomy w końcu wyśle mi te podwójną stopke... Oj będzie rzeźnia xd
Jadę w sobotę do Szefa, żeby mi pomógł ze strojeniem ;_; O ile będę w stanie podnieść się z łóżka... Czuję, że coś mnie zaczyna łapać :x
Cóź.... :/
[9.10]
IIii w tamtym miejscu musiałem przerwać pisanie ze względu na zasoby kompa, który miał zająć się czymś innym. Potem autentycznie zapomniałem go dokończyć. Potem znalazlem i nie miałem weny.... Chciałem poczekać, myślałem że jak mnie natchnie coś to napiszę..
Ale wyszło na to że piszę wcześniej. Bo tak. Bo Ona ładnie poprosiła ;_; A ja nie umiem odmówić. Jeszcze sie nie nauczyłem xD
Przez ostatnie dni praktycznie nic się nie działo...
Dom... na chorobowym. Dzisiaj przez 3 godziny tasowałem karty oglądając filmiki o akcentach czarnych ludzi w UK i USA... Potem długo długo nic, GTA V, troche jaj na skajpie... I potem.... Potem nastąpił moment załamania dnia dzisiejszego.... Jej wpis, którego nie zacytuje. Od momentu, w którym go zobaczyłem, do momentu jej powrotu do domu i sprostowania moich poglądów (och, my, ludzie, tak bardzo lubimy się mylić tudzież nadinterpretować...) mialem serce na łańcuszku na szyi, gotowe w każdej chwili spaść i zgubić się wśród bałaganu.
Teraz siedzę, patrzę na Jej zdjęcie... I cieszę się że ją poznałem. Tak po prostu.
Szczerze to nie wiem o czym jeszcze pisać, nie mam dużo w głowie nawet... Pustki wręcz, powiedziałbym
Narazie ludzie
Passenger
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kocham Cię, Mała.... Tak bardzo <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz