Siemka. kolejna sobota, kolejny wieczór, następna notka...
mało treści, mało formy, mało poprawności językowej.
za to jak na polaka przystało dużo maru.....wróć, jakiego k*wa marudzenia?
Jest dobrze, nawet bardzo dobrze! Dzisiaj poszedłem posłuchać występu Małej i wiecie co...? Siedziałem na widowni ze łzami w oczach, nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić... Złamała mnie, ostatecznie pękły wszystkie moje ''bariery ochronne''... Zobaczymy co będzie dalej... Obym dożył cudownego dnia, który kiedyś mi obiecała... : )
na wieczór/noc (łuhuu, jest godzinę dłuższa :D) macie fajną aranżację akustyczną [LINK]
Jak to mawia Pewds:
''Stay awesome, Bros''
*edit*
Musialem to dodać, a nei chcialo mi sie nowego posta robić Check this shiet out!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz