Kiedy całe życie przelatuje ci przed oczami, to chyba ten moment kiedy trzeba zacząć żyć naprawdę od początku do końca....
To był ciężki, ale dobry dzień, wiele się nauczyłem. Coś we mnie pękło. Nie wiem czy to Verbel umarł, czy po prostu nawet moje alter ego słysząc co się dzieje zawyło ze strachu i zaczęło szarpać mnie od środka żebym zaczął działać. Ale to jest przełomowy moment. Czas odpocząć i zacząć żyć, zamiast egzystować.
Dobranoc
"Miłość składa się właśnie z takich drobiazgów, czasami pozbawionych
sensu, które wzbudzają śmiech lub niedowierzanie, a w danej chwili są
dla nas najpiękniejsze.
Miłość to te z pozoru nic nieznaczące
wiadomości, które jednak mówią wszystko, i kiedy dostajesz je
codziennie, nie zwracasz na nie uwagi,
ale kiedy zaczyna ci ich brakować, stają się obsesją."
~ Federico Moccia
piątek, 25 listopada 2016
środa, 23 listopada 2016
Inspiracja
"Miejsce
Powstania Listu, Data powstania listu
Do
Ciebie
Piszę
ten list teraz, dziś. Ale też za chwilę, za tydzień. Także
wczoraj i miesiąc temu... Piszę go ciągle...
Świeczka
obok już prawie dogasa.... Mam nadzieję, że zdążę nim wypali
się całkiem, bo jeśli pójdę po nową albo zasnę w oczekiwaniu
na światło dzienne, wszystkie myśli mi uciekną.... Skąd wiem? Bo
już próbują uciekać. Ciągle robię wszystko co się da żeby je
zatrzymać... Chodzą mi po głowie obrazy, słowa, zdania, ale nie
umiem ich połączyć w całość.... Zbyt łatwo się rozpraszam...
Ale to już pewnie wiesz...
Ja
wiem za to, że jest coś.... Ktoś... Dzięki komu mogę te myśli
pozbierać. I tylko dzięki Tobie mój umysł jeszcze jest w jednym
kawałku zamiast lewitować gdzieś w różnych miejscach kosmosu....
Mam
nadzieję, że kiedy odkopiesz ten list spośród tego całego stosu
Twojej codziennej korespondencji, to chociaż na chwilę zatrzymasz
się, a nie tylko przebiegniesz wzrokiem po tych wersach składanych
ostatkami silnej woli z myśli tak ulotnych, że tylko dzięki cudowi
udało mi się je zamknąć w stalówce napełnionej tym starym
atramentem....
Chcę
ci podziękować, za każdą chwilę, dzień, miesiąc spędzone
razem... I w rozłące, ponieważ nawet wtedy czuję twoją
obecność... Twoje poirytowanie kiedy pomyślę o czymś
niewłaściwym, twoje rozweselenie kiedy zrobię coś tak głupiego,
że jedyną słuszną reakcją jest salwa śmiechu... Twój smutek
kiedy po raz kolejny o czymś zapominam, albo czegoś nie
dopatrzę.....
Chcę
Cię przeprosić za to, że dziś, zamiast położyć się spać obok
Ciebie, piję znowu do późna z kolegami w barze.... Za to, że znów
nie wiedziałem, które kwiaty lubisz i kupilem niewłaściwe.... Za
to, że znowu pranie dalej wisi na sznurach przy stodole, zamiast
leżeć wykrochmalone w sypialny... Że znów jestem niedospany i nie
wiem co do mnie mówisz... Za wszystkie błędy... Za wszystkie źle
dobrane słowa...
Mam
nadzieję, że kiedyś weźmiesz ten list do ręki, przeczytasz go i
będziesz wtedy czuła dokładnie to samo co ja.... Bezgraniczną
falę ciepła... Nieustające szczęście... I że wtedy ja będę
obok....
Podpisano:
Twój
na zawsze, kochający bezgranicznie Ja."
Autor nieznany, prawdopobne miejsce powstania: Serce, bo na Głowę to nie wygląda
środa, 16 listopada 2016
Noc
Ciągle się zastanawiam czy tak naprawdę lubię noc....
Szczególnie ostatnio.... W sytuacjach kiedy głowy nie zajmuje mi granie w cokolwiek z chłopakami czy solo... Wtedy zaczynam myśleć za dużo o szczegółach które nie powinny mi w ogóle głowy zawracać....
Dostałem pracę, zacznę w końcu uczciwie zarabiać na tym co lubię...
moja sytuacja psychologiczna póki co chyba się ustabilizowała...
Teraz trzeba tylko ogarnąć zegar biologiczny i jakąś systematyczność w życiu i na blogu....
To z tych pozytywnych rzeczy
z negatywnych w sumie męczy mnie jedno...
czemu po przeczytaniu "Dobranoc" mam to bolesne ukłucie w klatce piersiowej.... tym bardziej po tak dobrych dniach jak dzisiaj..... muszę się ogarnąć, muszę przystopować swoją psychikę i nie wtrącać się w nie swoje rzeczy....i muszę się skupić na tym co jest naprawdę istotne.... Zacząć zarabiać, dorwać własny kąt. I nie przestawać walczyć....
Dobrej nocy ludzie.... Dobrej nocy....
"Choć może dobrze, że właśnie teraz razem zaczynamy od zera."
Szczególnie ostatnio.... W sytuacjach kiedy głowy nie zajmuje mi granie w cokolwiek z chłopakami czy solo... Wtedy zaczynam myśleć za dużo o szczegółach które nie powinny mi w ogóle głowy zawracać....
Dostałem pracę, zacznę w końcu uczciwie zarabiać na tym co lubię...
moja sytuacja psychologiczna póki co chyba się ustabilizowała...
Teraz trzeba tylko ogarnąć zegar biologiczny i jakąś systematyczność w życiu i na blogu....
To z tych pozytywnych rzeczy
z negatywnych w sumie męczy mnie jedno...
czemu po przeczytaniu "Dobranoc" mam to bolesne ukłucie w klatce piersiowej.... tym bardziej po tak dobrych dniach jak dzisiaj..... muszę się ogarnąć, muszę przystopować swoją psychikę i nie wtrącać się w nie swoje rzeczy....i muszę się skupić na tym co jest naprawdę istotne.... Zacząć zarabiać, dorwać własny kąt. I nie przestawać walczyć....
Dobrej nocy ludzie.... Dobrej nocy....
"Choć może dobrze, że właśnie teraz razem zaczynamy od zera."
czwartek, 10 listopada 2016
Ten fajny uczuć
http://giphy.com/gifs/l0MYzknYEokWzV0bK
Gdy chcesz coś zrobić ale Ona stwierdza, że teraz twoja uwaga powinna być skupiona na niej. I'm not even mad then c:
Gdy chcesz coś zrobić ale Ona stwierdza, że teraz twoja uwaga powinna być skupiona na niej. I'm not even mad then c:
czwartek, 3 listopada 2016
spidfnkdvxoen
https://media.giphy.com/media/3o7TKG1xtSPukkcQs8/giphy.gif
I tak Ją kocham najbardziej na świecie. A teraz idę spać. Dobranoc dzienni ludzie
I tak Ją kocham najbardziej na świecie. A teraz idę spać. Dobranoc dzienni ludzie
wtorek, 1 listopada 2016
Dlaczego
....Verbel nie potrafisz sie nie odezwać.... przemilczeć, przyjąć falę na siebie bez żadnej reakcji, przytaknąć.... nosz kurwa
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)