Znowu tu klikam, mimo że powiedziałem że nie b ędę. znowu z błędami, mnóstwem błędów.
Wow, Verbel taki stanowczy....
jestem zmęczony.
nie mam pomysłów
kończy mi się czas...
zrobię osobną serię postów. napiszę opowiadanie. może do końca mojego życia powstanie jeden rozdział.... kto wie...
moja samoocena nie chce za cholere podskoczyć do jakiegoś normalnego poziomu, goddamn
nie mam w głowie metafor których mógłbym używać. Nie umiem w metafory, nie lubię utrudniać ''czytaczom'' życia.... buech.... niech mnie ktoś ożywi....
Nuta na wieczór -> LINK
niedziela, 30 października 2016
środa, 26 października 2016
wtorek, 25 października 2016
środa, 19 października 2016
Dobranoc
https://www.youtube.com/watch?v=e5BThXLAd6o
To był dobry dzień. I trzeba sprawić, by każdy następny był lepszy
To był dobry dzień. I trzeba sprawić, by każdy następny był lepszy
niedziela, 16 października 2016
Koniec.....?
Zmiany, zmiany, zmiany... Ostatnie 10 miesięcy to była ciągła zabawa w kotka i myszkę ze zmianami. One z niemałą pomocą próbowały mnie dorwać, a ja sam próbowałem się przed nimi obronić. Dopadły mnie. Mimo ich dużej ilości chyba jeszcze udało mi się zachować resztki siebie. Ale zauważyłem w jak zastraszającym tempie zacząłem się "starzeć"... Zmiana myślenia o dobre 180 stopni w ciągu tak krótkiego czasu....Cóż... przeżyłem... a przynajmniej jakiś procent mnie... Ponoć to wszystko ma mi służyć... Czas pokaże.
W związku z tymi zmianami przyszedł też czas na tego bloga.... Muszę się zastanowić, co z nim zrobić... Czy zostawić go jako archiwum, założyć nowego w myśl tych zmian (o tym co i jak w dalszej części będzie), czy może pisać na nowym a do tego wracać jak dusza Verbla się odezwie, czy może usunąć starego w cholerę i tworzyć (to dobre słowo) już tylko na nowym......... Okaże się w ciągu najbliższego tygodnia (góra kilku miesięcy).
A teraz niektórzy mogą zapytać "Verbel ale po cholere chcesz zakładać nowego bloga?". Otóż okazuje się, że będę musiał przejść na szyfrowane wpisy. I to nie szyfrowane technologicznie, tylkko po prostu.... Bawić się w bajkopisarza.... To będzie długa i męcząca przeprawa... Potem się okaże ile prawdziwości w tym zachowam... Ale chyba standardowe pisanie jest zbyt niebezpieczne w mojej obecnej sytuacji.....
A propos sytuacji. Wiecie co? Po raz kolejny zobaczyłem dzisiaj jak wielki mam talent :D Do niszczenia nastroju i do podcinania skrzydeł. Zostałem poprzez pewną metaforę nazwany ideałem. NORMALNY MYŚLĄCY CZŁOWIEK ODPOWIEDZIAŁBY JAKIMŚ UŚMIECHEM, SERDUSZKIEM CZY CZYMŚ KURWA TAKIM, ZAMKNĄŁ MORDĘ I POZWOLIŁ ŻYĆ TEJ DRUGIEJ STRONIE W SŁODKIEJ NIEŚWIADOMOŚCI. A co Verbel zrobił? Musiał kurwa od razu wszystko naprostować, żeby przypadkiem nie było niejasności. I tym samym spowodowałem prawdopodobnie większą szkodę niż gdybym po prostu przytaknął.... Kuźwa, jak człowiek sie ma uczyć na błędach kiedy na każdym kroku czekają na niego nowe zasadzki, i nieraz sie okazuje że to samo podejście w takim samym typie sytuacji daje nagle boom, dwa różne efekty z czego jeden ratuje a drugi zabija. Do chuja z taką robotą. Może Podróżnik ma racje.... Może powinienem zacząć po prostu dobrze odgrywać rolę którą ktoś we mnie zobaczył, porzucić resztki siebie i dać światu to czego świat chce. Będę się jeszcze musiał ze sobą samym pożegnać. I to ostatecznie bo zajmuje mi to strasznie dużo czasu.... Verbel powinien umrzeć dawno temu i zostać zastąpiony "Tym kimś".
A teraz ide spać bo jutro mam wczesną pobudkę. Mam nadzieję, że H2K wejdą do półfinału Worldsów.
Już wkrótce okaże się czy to koniec takiego człowieka jakim mnie znacie.
W związku z tymi zmianami przyszedł też czas na tego bloga.... Muszę się zastanowić, co z nim zrobić... Czy zostawić go jako archiwum, założyć nowego w myśl tych zmian (o tym co i jak w dalszej części będzie), czy może pisać na nowym a do tego wracać jak dusza Verbla się odezwie, czy może usunąć starego w cholerę i tworzyć (to dobre słowo) już tylko na nowym......... Okaże się w ciągu najbliższego tygodnia (góra kilku miesięcy).
A teraz niektórzy mogą zapytać "Verbel ale po cholere chcesz zakładać nowego bloga?". Otóż okazuje się, że będę musiał przejść na szyfrowane wpisy. I to nie szyfrowane technologicznie, tylkko po prostu.... Bawić się w bajkopisarza.... To będzie długa i męcząca przeprawa... Potem się okaże ile prawdziwości w tym zachowam... Ale chyba standardowe pisanie jest zbyt niebezpieczne w mojej obecnej sytuacji.....
A propos sytuacji. Wiecie co? Po raz kolejny zobaczyłem dzisiaj jak wielki mam talent :D Do niszczenia nastroju i do podcinania skrzydeł. Zostałem poprzez pewną metaforę nazwany ideałem. NORMALNY MYŚLĄCY CZŁOWIEK ODPOWIEDZIAŁBY JAKIMŚ UŚMIECHEM, SERDUSZKIEM CZY CZYMŚ KURWA TAKIM, ZAMKNĄŁ MORDĘ I POZWOLIŁ ŻYĆ TEJ DRUGIEJ STRONIE W SŁODKIEJ NIEŚWIADOMOŚCI. A co Verbel zrobił? Musiał kurwa od razu wszystko naprostować, żeby przypadkiem nie było niejasności. I tym samym spowodowałem prawdopodobnie większą szkodę niż gdybym po prostu przytaknął.... Kuźwa, jak człowiek sie ma uczyć na błędach kiedy na każdym kroku czekają na niego nowe zasadzki, i nieraz sie okazuje że to samo podejście w takim samym typie sytuacji daje nagle boom, dwa różne efekty z czego jeden ratuje a drugi zabija. Do chuja z taką robotą. Może Podróżnik ma racje.... Może powinienem zacząć po prostu dobrze odgrywać rolę którą ktoś we mnie zobaczył, porzucić resztki siebie i dać światu to czego świat chce. Będę się jeszcze musiał ze sobą samym pożegnać. I to ostatecznie bo zajmuje mi to strasznie dużo czasu.... Verbel powinien umrzeć dawno temu i zostać zastąpiony "Tym kimś".
A teraz ide spać bo jutro mam wczesną pobudkę. Mam nadzieję, że H2K wejdą do półfinału Worldsów.
Już wkrótce okaże się czy to koniec takiego człowieka jakim mnie znacie.
sobota, 15 października 2016
Cześć
Poznałem podróżnika. Bardzo pechowego podróżnika. Całe życie miał wiatr w oczy. Pokazałem mu okulary przeciwpyłowe. powiedział, że to przesada, że na nie nie zasługuje, mimo że ja prowadzę fabrykę takich okularów i chciałem mu je ofiarować żeby mógł spokojnie iść dalej. Stwierdził, że przecież nie może ich przyjąć bo to JUŻ PRAWIE JAK KRADZIEŻ. potem powiedział mi, że powinienem mówić o tym co mnie boli. Co mnie denerwuje. Ciągle nad tym myślę. mam wrażenie że ten typ wie więcej niż kiedykolwiek mu powiedziałem. to podejrzane. ale nie przerażające. jak będe umiał ubrać w słowa to co mnie wkurza, to może kiedyś napiszę
Bo jest pare cech które straasznie mnie w nim irytują. ale bez nich nie byłby tą samą osobą której chciałem pomóc.
Dzisiaj był dobry dzień. siadła nocka z pooshem, przy której przez 4 godziny płakałem ze śmiechu. potrzebowałem czegoś takiego, odskoczni od całej reszty Mojego Świata. Jest 4:45, ROX Tigers wygrało z Edward Gaming w ćwierćfinałach 3 do 1. Idę się umyć i spać.
Angel, przepraszam, że tak późno wstanę ;_;
Bo jest pare cech które straasznie mnie w nim irytują. ale bez nich nie byłby tą samą osobą której chciałem pomóc.
Dzisiaj był dobry dzień. siadła nocka z pooshem, przy której przez 4 godziny płakałem ze śmiechu. potrzebowałem czegoś takiego, odskoczni od całej reszty Mojego Świata. Jest 4:45, ROX Tigers wygrało z Edward Gaming w ćwierćfinałach 3 do 1. Idę się umyć i spać.
Angel, przepraszam, że tak późno wstanę ;_;
sobota, 8 października 2016
Teoretycznie
Teoretycznie powinienem byc szczęśliwy. Czemu dzisiaj klade sie spac i jest mi smutno. Czemu znowu czuje sie bezradny? Czemu dzialam tak mimo ze powinienen dawać aurę sily? Jestem beznadziejny
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
