niedziela, 30 października 2016

*click click*

Znowu tu klikam, mimo że powiedziałem że nie b ędę. znowu z błędami, mnóstwem błędów.

Wow, Verbel taki stanowczy....
jestem zmęczony.
nie mam pomysłów
kończy mi się czas...
zrobię osobną serię postów. napiszę opowiadanie. może do końca mojego życia powstanie jeden rozdział....  kto wie...
moja samoocena nie chce za cholere podskoczyć do jakiegoś normalnego poziomu, goddamn

nie mam w głowie metafor których mógłbym używać. Nie umiem w metafory, nie lubię utrudniać ''czytaczom'' życia.... buech.... niech mnie ktoś ożywi....


Nuta na wieczór -> LINK

środa, 19 października 2016

Dobranoc

https://www.youtube.com/watch?v=e5BThXLAd6o

To był dobry dzień. I trzeba sprawić, by każdy następny był lepszy

niedziela, 16 października 2016

Koniec.....?

Zmiany, zmiany, zmiany... Ostatnie 10 miesięcy to była ciągła zabawa w kotka i myszkę ze zmianami. One z niemałą pomocą próbowały mnie dorwać, a ja sam próbowałem się przed nimi obronić. Dopadły mnie. Mimo ich dużej ilości chyba jeszcze udało mi się zachować resztki siebie. Ale zauważyłem w jak zastraszającym tempie zacząłem się "starzeć"... Zmiana myślenia o dobre 180 stopni w ciągu tak krótkiego czasu....Cóż... przeżyłem... a przynajmniej jakiś procent mnie...  Ponoć to wszystko ma mi służyć... Czas pokaże.
W związku z tymi zmianami przyszedł też czas na tego bloga.... Muszę się zastanowić, co z nim zrobić... Czy zostawić go jako archiwum, założyć nowego w myśl tych zmian (o tym co i jak w dalszej części będzie), czy może pisać na nowym a do tego wracać jak dusza Verbla się odezwie, czy może usunąć starego w cholerę i tworzyć (to dobre słowo) już tylko na nowym......... Okaże się w ciągu najbliższego tygodnia (góra kilku miesięcy).
A teraz niektórzy mogą zapytać "Verbel ale po cholere chcesz zakładać nowego bloga?". Otóż okazuje się, że będę musiał przejść na szyfrowane wpisy. I to nie szyfrowane technologicznie, tylkko po prostu.... Bawić się w bajkopisarza.... To będzie długa i męcząca przeprawa... Potem się okaże ile prawdziwości w tym zachowam... Ale chyba standardowe pisanie jest zbyt niebezpieczne w mojej obecnej sytuacji.....



A propos sytuacji. Wiecie co? Po raz kolejny zobaczyłem dzisiaj jak wielki mam talent :D  Do niszczenia nastroju i do podcinania skrzydeł. Zostałem poprzez pewną metaforę nazwany ideałem. NORMALNY MYŚLĄCY CZŁOWIEK ODPOWIEDZIAŁBY JAKIMŚ UŚMIECHEM, SERDUSZKIEM CZY CZYMŚ KURWA TAKIM, ZAMKNĄŁ MORDĘ I POZWOLIŁ ŻYĆ TEJ DRUGIEJ STRONIE W SŁODKIEJ NIEŚWIADOMOŚCI. A co Verbel zrobił? Musiał kurwa od razu wszystko naprostować, żeby przypadkiem nie było niejasności. I tym samym spowodowałem prawdopodobnie większą szkodę niż gdybym po prostu przytaknął.... Kuźwa,  jak człowiek sie ma uczyć na błędach kiedy na każdym kroku czekają na niego nowe zasadzki, i nieraz sie okazuje że to samo podejście w takim samym typie sytuacji daje nagle boom, dwa różne efekty z czego jeden ratuje a drugi zabija. Do chuja z taką robotą. Może Podróżnik ma racje.... Może powinienem zacząć po prostu dobrze odgrywać rolę którą ktoś we mnie zobaczył, porzucić resztki siebie i dać światu to czego świat chce. Będę się jeszcze musiał ze sobą samym pożegnać. I to ostatecznie bo zajmuje mi to strasznie dużo czasu.... Verbel powinien umrzeć dawno temu i zostać zastąpiony "Tym kimś".
A teraz ide spać bo jutro mam wczesną pobudkę. Mam nadzieję, że H2K wejdą do półfinału Worldsów.

Już wkrótce okaże się czy to koniec takiego człowieka jakim mnie znacie.

sobota, 15 października 2016

Cześć

Poznałem podróżnika. Bardzo pechowego podróżnika. Całe życie miał wiatr w oczy. Pokazałem mu okulary przeciwpyłowe. powiedział, że to przesada, że na nie nie zasługuje, mimo że ja prowadzę fabrykę takich okularów i chciałem mu je ofiarować żeby mógł spokojnie iść dalej. Stwierdził, że przecież nie może ich przyjąć bo to JUŻ PRAWIE JAK KRADZIEŻ. potem powiedział mi, że  powinienem mówić o tym co mnie boli. Co mnie denerwuje. Ciągle nad tym myślę. mam wrażenie że ten typ wie więcej niż kiedykolwiek mu powiedziałem. to podejrzane. ale nie przerażające. jak będe umiał ubrać w słowa to co mnie wkurza, to może kiedyś napiszę



 Bo jest pare cech które straasznie mnie w nim irytują. ale bez nich nie byłby tą samą osobą której chciałem pomóc.

Dzisiaj był dobry dzień. siadła nocka z pooshem, przy której przez 4 godziny płakałem ze śmiechu. potrzebowałem czegoś takiego, odskoczni od całej reszty Mojego Świata. Jest 4:45, ROX Tigers wygrało z Edward Gaming w ćwierćfinałach 3 do 1.  Idę się umyć i spać.
Angel, przepraszam, że tak późno wstanę ;_;

sobota, 8 października 2016

Teoretycznie

Teoretycznie powinienem byc szczęśliwy. Czemu dzisiaj klade sie spac i jest mi smutno. Czemu znowu czuje sie bezradny? Czemu dzialam tak mimo ze powinienen dawać aurę sily? Jestem beznadziejny

czwartek, 6 października 2016

ten uczuć

Kiedy miałeś iść spać o normalnej porze ale zobaczyłeś że lecą światowe mistrzostwa lola na żywo i zacząłeś oglądać jak G2 dostaje po dupie od koreańców D:

#Repost



Ten obrazek pojawiał się już tutaj conajmniej dwukrotnie. Pojawia się kolejny raz. Dobrze opisuje moją obecną sytuację.
Ejmen, dobranoc

poniedziałek, 3 października 2016

03.10.2016

Ty, Verbel z przyszłości, chuju ty jeden ty. Zgadnij co. Znowu zjebaleś.
Tak, jak zawsze coś zjebałeś. A mogłeś głupi kurwiu siedzieć cicho na dupie i słuchać wszystkich ktorzy dookoła do ciebie mówią. Ale gdzieeee, chciałeś coś zrobic po swojemu, inaczej. No to taki chuj. Miałeś dzisiaj swoje 10 minut. ale to 10 minut sie skończylo, a ty chcąc jak zawsze pójść za słowami, że jak sie komuś wygadasz w problemie to znajdziesz pocieszenie, to tylko znowu odwróciłeś to co przez ten swój moment dzisiaj zbudowałeś. znowu bilans wyszedł na zero, albo poniżej zera. A ty jesteś niedojebany. Nie radzisz sobie w życiu, nie umiesz zadbać o kogoś kogo kochasz. W ogóle kurwa idź sie powieś czy coś. Bo jak to tak dalej pójdzie to stracisz wszystko. Bo  nie dzialassz jak spoleczeństwo, trlyko jak ten jeden trybik który jest wypaczony i trylko od czasu do czasu wpada w rytm machiny, mimo że bardzo chce działać razem z innymi. Daj mi znać jeśli w przyszłości to się poprawi. Bo inaczej - wszyscy będą się tlyko na tobie zawodzić raz po raz. Nawet twój wlasny anioł stróż będzie cię miał dosyć jeśli sie nie ogarniesz. I nie obchodzi mnie że nie potrafisz. Masz to zrobić. Nie chcesz jej stracić, prawda? To daj znać czy nie straciłeś, Albo przez to że zostawiłeś sobie te wiadomość idioto nie pogorszyłeś swojej sytuacji...
daj znać

daj znać.....


daj znać.......

niedziela, 2 października 2016

Sunday night into blue monday

Siemka

Siedzę

Piszę kolejnego dziwnego posta w dziwnej formie.
Oglądam śmieszne filmiki (najlepsza kolekcja do tej pory xDDD)
żeby nie myśleć za dużo o problemach dnia codziennego.
odbija mi się jeszcze zajebistymi mielonymi z obiadu... dawno sie tak nie najadłem <3
za chwile położę się spać.... potem wstane, przeproszę Angel że zaspałem znowu i będę sobie żył dalej....
Plan na piździernik. Znaleźć pracę, odrobić wszystkie mentalne długi i przysługi (heh) i dobrze sie przy tym bawić. Znormalizować sobie zegar biologiczny, nie zwariować i nikogo nei zabić... to chyba dobry plan, nie?

Strzelcie mnie w łeb, zanim znowu zacznę marudzić na życie. Mało osob ma tyle szczęścia co ja, a zamiast z niego korzystać i nieść dobro Całemu Światu, to ja ten świat niecelowo nieraz pogrążąm.... ide spać. amen

sobota, 1 października 2016

almost forgot

zapomniałbym. nie jestem studentem. może za rok będę. teraz jestem nieudacznikiem życiowym który obciąża ludzi dookoła. Rodzinę finansowo, innych psychicznie. i nawet jak próbuje zadośćuczynić to najczęściej wychodzi na odwrót bo nie potrafię zamknąć mordy i mówię za dużo. jebany pragmatyzm. jak ktoś bedzie wiedział że można usunąć część mózgu za to odpowiedzialną to dajcie znać. wszystkim to zycie ułatwi.

https://www.youtube.com/watch?v=EB7-99fLs2k zawsze bawi

oh well, notka

żyję. podobno. Nocka online z Pooshem... powinienem wrzucić do uploadu jakieś odcinki, bo po to je w sumie renderowałem na wyjeździe. Ale nie mam weny. nie wiem, jestem chory, mam katar.... zastanawiam sie ostatnio czy ma sesns tutaj jeszcze cokolwiek pisac.... strach o niektórych rzeczach mówić, bo nie mogą wyjść na zewnątrz... także jestem uwiązany sam ze sobą. i tyle.... meh, mam napad bezsilności... niech ten brudas wróci już z tego spaceru z psem... zwartiuuujee


czasami ma się ochotę zabić kogoś. a potem tak myślisz - zabije podczłowieka a pójde siedzieć jak za dobrą osobę... cóż...